Spółka rozwija kolejne obszary działalności, zwiększa skalę operacji i przygotowuje się na zmiany, jakie czekają polską kolej. Radosław Groblewski, prezes zarządu WARS, opowiada o rozwoju spółki, nowych inwestycjach, przyszłości gastronomii pokładowej i tym, czego pasażerowie będą oczekiwać od kolei w kolejnych latach.
Łukasz Malinowski, Rynek Kolejowy: Jakimi wynikami WARS zakończył rok 2025 i jak radzi sobie w tym roku? Czy dalej udaje się wam dywersyfikować działalność?
Radosław Groblewski, prezes zarządu WARS: Największym obszarem naszej działalności – co nadal zaskakuje wiele osób, również związanych z koleją – jest utrzymanie czystości i obsługa serwisowa taboru. Ten segment odpowiada za ok. 55% naszych przychodów. Gastronomia kolejowa generuje około 24-25% przychodów. Pozostałą część stanowią działalność hotelowa, gastronomia stacjonarna, w tym catering i kantyny, a także sprzedaż realizowana za pośrednictwem automatów vendingowych.
Rok 2025 zamknęliśmy 2 mln 605 tys. zł zysku. Natomiast do czerwca tego roku osiągnęliśmy przychody na poziomie blisko 189 mln zł. Ponad 50% tej kwoty pochodziło z utrzymania czystości, a 25% z gastronomii kolejowej obejmującej 35 wagonów restauracyjnych i 82 wagony barowe. Pozostała część to działalność hotelowa i gastronomii stacjonarnej. Na vending przypada już ponad 5% przychodów.
W niektórych segmentach notujemy bardzo wysoką dynamikę wzrostu. W obszarze utrzymania czystości jest to ponad 20% rok do roku, natomiast w działalności hotelowej około 37%. W pozostałych segmentach również notujemy wzrosty przekraczające poziom 5%.
To oczywiście daje nam powody do satysfakcji, ale oznacza również nowe wyzwania. Rosnąca skala działalności to większe wymagania logistyczne i konieczność pozyskiwania nowych pracowników.
Gastronomia w WARS to już nie tylko pociągi…
Zdecydowanie. Od grudnia 2025 prowadzimy
kawiarnię na Dworcu Centralnym w Warszawie. Od kilku lat działa również nasza restauracja przy stacji Warszawa Zachodnia oraz kantyny m. in. w Ministerstwie Infrastruktury, Ministerstwie Rolnictwa, Prokuraturze Krajowej czy Instytucie Kolejnictwa. Część tych lokali jest dostępna również dla klientów zewnętrznych. Wychodzimy również bezpośrednio do klientów. Nasze
food trucki pojawiają się na wielu wydarzeniach plenerowych, a ostatnio rozwijamy także sprzedaż kawy z mobilnych stoisk rowerowych, czyli tzw. coffeebike’ów.
Od początku lipca 2026 w strukturach WARS działa również
spółka WARS Hotel i Catering. Oferuje ona
powierzchnie konferencyjne wraz z usługą noclegu w budynku TDT przy ul. Puławskiej w Warszawie. Ważnym elementem jej działalności jest również profesjonalny catering, wykorzystujący znajdujące się tam nowoczesne zaplecze kuchenne.
Rozwój WARS idzie w parze z rosnącą ofertą PKP Intercity. Wzrost liczby pasażerów to więcej potencjalnych klientów, ale także więcej pojazdów do sprzątania. Czy to wymaga od was inwestycji?
Zdecydowanie tak. Wraz ze wzrostem liczby połączeń i pasażerów PKP Intercity rośnie również skala naszej działalności. Jeszcze w latach 2022-2023 inwestowaliśmy około 2-3 mln zł rocznie. W ubiegłym roku wartość inwestycji wyniosła już blisko 23 mln zł.
Środki te przeznaczamy przede wszystkim na poprawę bezpieczeństwa, warunków pracy oraz rozwój nowych kompetencji spółki. W pierwszej połowie obecnego roku zrealizowaliśmy już inwestycje o wartości około 9 mln zł.
Nasza współpraca z PKP Intercity, które jest większościowym właścicielem WARS i jednocześnie naszym kluczowym klientem, ma charakter partnerski. Uczestniczymy między innymi w uzgodnieniach dotyczących projektowania nowych wagonów restauracyjnych. Możemy również zgłaszać propozycje rozwiązań przy budowie lub modernizacji zaplecz PKP Intercity. To ważne, ponieważ odpowiednio zaprojektowana infrastruktura pozwala nam sprawniej i przygotować się na dalszy rozwój działalności.
Ile osób pracuje dziś w WARS? Czy macie problemy z pozyskaniem nowych pracowników?
W WARS pracuje obecnie 2,5 tysiąca osób, w tym kilkuset obcokrajowców. Przy tak dynamicznym rozwoju działalności pozyskiwanie pracowników jest dla nas jednym z ważniejszych wyzwań.
Jednocześnie WARS daje wiele możliwości współpracy. Oferujemy różne formy zatrudnienia, zarówno bezpośrednio w spółce, jak i w ramach współpracy z naszymi franczyzobiorcami. Poszukujemy osób do gastronomii, obsługi pociągów, utrzymania czystości, logistyki oraz innych obszarów naszej działalności.
Praca wymaga dobrej organizacji, odpowiedzialności i znajomości procedur bezpieczeństwa. Z drugiej strony nie oczekujemy, że każdy pracownik będzie znał kolej od pierwszego dnia. Mamy doświadczenie i
know-how, które przekazujemy naszym pracownikom i partnerom. Prowadzimy szkolenia i przygotowujemy ludzi do pracy w tych wymagających warunkach.
To właśnie jest jedną z naszych mocnych stron. Nie tylko zatrudniamy ludzi, ale dajemy im możliwość zdobycia konkretnych kompetencji w bardzo specyficznej branży. Dlatego jesteśmy otwarci na osoby, które dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z koleją.
Zatrzymajmy się może na chwile przy samej organizacji współpracy między PKP Intercity a WARS. Z jednej strony przewoźnik organizuje postępowania na obsługę składów i jest właścicielem taboru, ale z drugiej wy zawieracie umowy z franczyzobiorcami. Jak to wygląda w praktyce?
Każdego roku bierzemy udział w otwartym postępowaniu organizowanym przez PKP Intercity. Posiadamy jednak wieloletnie doświadczenie w świadczeniu usług gastronomicznych w transporcie kolejowym, w tym w organizacji logistyki całego procesu. To właśnie sprawna organizacja i efektywność realizacji usługi są jednymi z naszych najważniejszych kompetencji.
Logistyka pozostaje jednym z kluczowych wyzwań gastronomii kolejowej i jednocześnie jest jedną z naszych przewag. Specyfika transportu kolejowego wymaga bardzo dobrej organizacji dostaw, planowania zaopatrzenia i dostosowania całego procesu do obiegów pociągów.
Znaczną część posiłków przygotowujemy w naszej Kuchni Centralnej, a następnie dostarczamy je do pociągów, gdzie są przygotowywane bezpośrednio przed podaniem pasażerom. Menu opieramy na świeżych składnikach, co jest jednym z elementów wyróżniających naszą ofertę.
W przeciwieństwie do wielu operatorów w Europie, którzy opierają swoją ofertę głównie na daniach gotowych do szybkiej regeneracji, WARS przygotowuje znaczną część posiłków na bieżąco. Pod tym względem bliżej nam do restauracji niż klasycznego cateringu.
Nie macie więc zbyt dużej konkurencji?
Oczywiście, że mamy konkurencję. To naturalna część rynku i dobrze, że ona jest, bo również nas motywuje do ciągłego rozwoju. Mamy jednak doświadczenie, sprawnie zorganizowaną logistykę i przede wszystkim ludzi, którzy bardzo dobrze znają specyfikę gastronomii kolejowej. To są kompetencje, na których budujemy swoją pozycję.
Nie zakładamy, że raz wypracowana przewaga wystarczy na lata. Rozwijamy nasze kompetencje, inwestujemy w ludzi, procesy i technologie, ale robimy to w sposób przemyślany i odpowiadający na realne potrzeby rynku. Chcemy być konkurencyjni przede wszystkim jakością, sprawnością działania i umiejętnością dostosowania się do zmieniających się oczekiwań pasażerów.
Jak wygląda zatem współpraca z franczyzobiorcami?
Obecnie współpracujemy z ok. 83 franczyzobiorcami, a zdecydowana większość z nich działa z nami od wielu lat, dlategorotacja w tym przypadku jest niewielka. Ponieważ nasza umowa gastronomiczna zawierana jest z PKP Intercity na rok, nasze umowy z franczyzobiorcami mają taki sam horyzont czasowy. W procesie wyboru najważniejsze są dla nas doświadczenie oraz znajomość specyfiki kolei. Jesteśmy jednak otwarci na współpracę z nowymi podmiotami.
Obsługa gastronomii kolejowej jest znacznie bardziej skomplikowana, niż może się wydawać. Logistyka, dostawy, obiegi składów i wymogi operacyjne sprawiają, że wejście do tego biznesu wymaga nie tylko doświadczenia, ale również gotowości do ciągłego uczenia się jej specyfiki.
W jednej z poprzednich rozmów wspominał Pan, że wdrażacie także model menedżerski. Jak on się sprawdza?
Model menedżerski funkcjonuje obecnie m. in. w części składów Pendolino. Opiera się on na współpracy z menedżerami odpowiedzialnymi za organizację pracy zespołu i wyniki sprzedażowe. System prowizyjny ma mobilizować do prowadzenia aktywnej sprzedaży, przy zachowaniu pełnej kontroli WARS nad realizacją usługi
Staramy się budować z naszymi partnerami relacje oparte na współpracy. Chcemy, aby był to model korzystny dla obu stron. Jednocześnie funkcjonuje rozbudowany system kontroli jakości. Zmieniliśmy także system szkoleń. Dawne szkolenia dwudniowe zastąpił tygodniowy cykl przygotowawczy. Zatrudniliśmy również kucharzy szkoleniowych, którzy prowadzą instruktaże bezpośrednio na pokładzie pociągów.
Jak wygląda zatem kolejowa logistyka od kuchni? Czy poszczególni franczyzobiorcy sami zaopatrują się w niezbędne produkty?
To bez wątpienia jeden z najbardziej wymagających obszarów naszej działalności. Wynika to ze specyfiki funkcjonowania pociągów PKP Intercity i sposobu planowania ich obiegów. Jeden skład w ciągu kilkudziesięciu godzin potrafi obsłużyć kilka różnych relacji i przejechać niemal całą Polskę, a my musimy zapewnić jego zaopatrzenie niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.
Wymaga to bardzo dokładnego planowania dostaw, zwłaszcza że przestrzeń magazynowa na pokładzie jest ograniczona. Szczególnie dotyczy to nowoczesnych elektrycznych zespołów trakcyjnych, takich jak Dart czy Flirt. Nie mamy możliwości przewożenia dużych zapasów, dlatego cały proces musi być precyzyjnie zaplanowany.
Nasz system logistyczny opiera się na czterech głównych centrach dystrybucyjnych zlokalizowanych w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdyni. Produkty przygotowywane w Kuchni Centralnej są transportowane w kontrolowanej temperaturze do tych magazynów, a następnie trafiają bezpośrednio do pociągów zgodnie z ich trasami i harmonogramami.
Odpowiadamy również za znacznie szerszy zakres usług niż tylko obsługa wagonów gastronomicznych. Zapewniamy serwis poczęstunkowy w pierwszej klasie Pendolino, a także organizujemy poczęstunki dla pasażerów w sytuacjach nadzwyczajnych np. w sytuacji poważnych awarii na sieci kolejowej.
Jakie inne niż logistyka są dziś wyzwania w gastronomii kolejowej?
Przede wszystkim utrzymanie jednolitego standardu szczególny nacisk kładziemy na jakość i powtarzalność oferty. Niezależnie od relacji pasażer powinien otrzymać ten sam poziom obsługi i produktów.
Stawiamy na świeże składniki, dobrej jakości mięso i przyprawy. Konsekwentnie ograniczamy stosowanie wysoko przetworzonych produktów i różnego rodzaju ulepszaczy. Bardzo nam w tym pomaga centralna kuchnia oraz wspomniane już szkolenia.
Przygotowujemy się również do obsługi nowego taboru pozyskiwanego przez PKP Intercity – nowych wagonów restauracyjnych budowanych przez FPS oraz pociągów piętrowych produkowanych przez Alstom.
Jakie trendy dominują dziś w kolejowej gastronomii? Czy nasz krajowy WARS różni się istotnie od swoich odpowiedników z innych państw?
Dziś w całej Europie widać kilka wyraźnych trendów. Pierwszy to budowanie doświadczenia podróży. Gastronomia przestaje być czymś dodatkowym, a staje się elementem wpływającym na satysfakcję i lojalność pasażerów. Drugi trend to cyfryzacja usług, czyli zamówienia mobilne, vending oraz nowe modele sprzedaży. Trzeci to zrównoważony rozwój, czyliograniczanie odpadów, wykorzystywanie lokalnych produktów oraz bardziej ekologiczne opakowania. To kierunki, które obserwujemy u naszych partnerów i które sukcesywnie wdrażamy również w WARS.
Polski rynek kolejowy należy obecnie do najszybciej rozwijających się w Europie. Systematycznie przybywa pasażerów, a przewoźnicy inwestują w nowoczesny tabor, co sprawia, że kierunek rozwoju polskiej kolei jest uważnie obserwowany przez zagraniczne firmy z branży.
Naszym priorytetem jest tworzenie oferty gastronomicznej odpowiadającej różnym potrzebom podróżnych. Chcemy zapewnić atrakcyjne rozwiązania zarówno osobom odwiedzającym wagony restauracyjne, jak i tym, które preferują posiłek serwowany bezpośrednio na swoim miejscu.
Jak zatem wygląda przygotowanie menu? Od kilku już lat mamy sezonowe zmiany, ale z tego, co widzi każdy pasażer – zarówno jajecznica jak i schabowy trzymają się mocno...
Uporządkowaliśmy sposób budowania naszej oferty. Menu opiera się dziś na stałej karcie, w której pozostają nasze najbardziej popularne klasyki – przez cały rok pasażerowie mogą zamówić m. in. żurek, schabowego, pierogi czy jajecznicę. Cztery razy w roku kartę uzupełniamy sezonowymi wkładkami, dzięki czemu możemy reagować na zmieniające się trendy i oczekiwania pasażerów.
To podejście pozwala nam zachować produkty, które pasażerowie znają i wybierają, a jednocześnie regularnie wprowadzać nowe propozycje. Myślimy również o młodszych klientach i ich preferencjach. Przykładem są panini czy zapiekanki, które dobrze przyjęły się w naszej ofercie. Testujemy także regionalne akcenty kulinarne na wybranych trasach.
Rozwijamy również portfolio napojów pod marką własną WARS.
We wrześniu, z okazji 100-lecia PKP, wprowadziliśmy specjalne menu jubileuszowe. Takie okazje są dla nas również sposobem na urozmaicanie oferty i nawiązywanie do kolejowej tradycji.
Menu musi być oczywiście dopasowane do możliwości poszczególnych typów pociągów. W Pendolino i EIC mamy większe możliwości przygotowywania i serwowania posiłków, natomiast w Dartach i Flirtach, ze względu na ograniczoną przestrzeń, większą rolę odgrywają produkty typu
grab&go oraz rozwiązania
convenience. Każdą nową pozycję poprzedzamy analizą jej potencjału sprzedażowego, ale również możliwości jej przygotowania i bezpiecznego serwowania na pokładzie.
To właśnie specyfika kolei jest jednym z największych wyzwań przy tworzeniu menu. Urządzenia wykorzystywane w pociągach muszą przejść odpowiednie testy i uzyskać wymagane dopuszczenia. Do tego dochodzą drgania i wibracje podczas jazdy, które mają znaczenie dla eksploatacji sprzętu. Dlatego oferta kolejowa wymaga nie tylko dobrego pomysłu na danie, ale również uwzględnienia całego zaplecza technicznego i operacyjnego.
Przez pewien czas mieliście na wielu trasach konkurencję ze strony RegioJet i Leo Express. Jakie wnioski z tej konkurencji wyciągacie?
Każdy operator ma swoją koncepcję obsługi pasażera, ale gastronomia kolejowa rządzi się bardzo konkretnymi zasadami. Konkurencja jest dla nas ważnym punktem odniesienia, ale nie chcemy kopiować innych operatorów. Mamy własne doświadczenie,
know-how i bardzo dobrą znajomość specyfiki gastronomii kolejowej. WARS jest też rozpoznawalną marką – wielu pasażerów zna nas i docenia naszą ofertę.
Jednocześnie nie traktujemy tej pozycji jako czegoś, co jest dane raz na zawsze. Cały czas rozwijamy ofertę i szukamy rozwiązań, które odpowiadają na zmieniające się potrzeby podróżnych. Dotyczy to szczególnie pociągów, w których możliwości prowadzenia klasycznej gastronomii są ograniczone. Dlatego rozwijamy tam rozwiązania typu
grab&go i
convenience, które pozwalają pasażerowi szybko kupić produkt i kontynuować podróż.
Pasażer powinien móc szybko kupić coś do jedzenia czy napój, zabrać to ze sobą i wrócić na swoje miejsce – bez konieczności korzystania z rozbudowanego serwisu pokładowego.
Chcemy, aby korzystanie z gastronomii w pociągu było przede wszystkim szybkie i wygodne – i właśnie w tym kierunku rozwijamy naszą ofertę.